Puszyste modelki to ciągle kontrowersyjny temat.Czy kobiety o Rubensowskich kształtach powinny chodzić po wybiegu?
Świat zawsze był przewrotny>jak chude bardzo szczupłe modelki wpędzają w kompleksy to puszyste też będą wpędzać w kompleksy.
Ktoś powiedział "szczupłe modelki widziane są żle a puszyste jeszcze gorzej".
Dlaczego puszyste modelki nie poprawiają nastroju?
Dlaczego kobiety ciągle gonią niedościgniony wzór jakim są dziewczyny z okładek /natabeme wyretuszowane/?
Moje odczucia są bardziej realistyczne.Wiem że nigdy nie będę szczupła jak modelki ale mi to nie przeszkadza bo choć noszę rozmiar 38/40 to dbam o siebie fizycznie i psychicznie.Dostarczam sobie przyjemności.
Nie popadam w paranoję "ojej nie nosze rozmiaru 0 jestem nikim" .Choć szczerze przyznam że jako nastolatka miałam mnóstwo kompleksów na punkcie figury.Chyba każda kobieta na świecie ma kompleksy.
Ale ja mam tą granicę.Nauczyłam się cenić w sobie to co mam fajne.A reszta? No cóż nie ma idealnych kobiet.No chyba że na Photoshopie.
Wyniki badań z 2010 roku dowodzą że puszyste modelki nadal wzbudzają wiele kontorwersji.
Ludzie przyzwyczajeni do oglądania czegoś nieosiągalnego żle reagują na bardziej przyziemne rozmiary.
Lepiej jest gonić niedoścignione wzorce niż zadowolić się tym co się ma?
Dyskusje na temat jak to ktoś ujął "wprowadzenia" puszystych modelek trwają.
Ja nie mam nic przeciwko tym szczupłym jak i tym krągłym.Fajnie byłoby patrzeć na takie pokazy mody dla rozmiaru 38/40 który w świecie mody jest zaliczany jako "puszysty"
Reklama Dove:
Piękna sesja "puszystych" :
I jeszcze inne piękne kobietki :
Wiele pięknych modelek "puszystych" zaprezentuję w tygodniowym Spotkaniu z modelką.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz