Takie moje wspomnienie z dzieciństwa.Miałyśmy z koleżankami z sąsiedztwa taki zespół muzyczny.Na czele moja mama jako prowadząca naszą "karierę".
Wtedy modne były dziewczyny z Spice Girls.Każda naśladowała jakąś.Ja byłam Victorią.
Patrząc na te zdjecia wszystko wydaje mi się takie kiczowate aczkolwiek wtedy modne.
Victoria najczęściej była ubrana na czarno więc nie miałam jakiegoś specjalnego problemu z doborem kreacji na nasze występy :)
Wtedy też byłam młodsza szczuplejsza więc wszelkiego rodzaju miniówy wchodziły na raz dwa :)
I właśnie spoglądając sobie na te zdjecia SG z dawnych lat dochodzę po raz kolejny !! do wniosku że moda to pojęcie względne :)
Za to niewątpliwie mam chrapkę na dzisiejsze kreacje Vicki :)
Dopracowane i zapięte na "najwyższy guzik" .Nie jest to trudne gdy ma się tyyyle kasy ale i bez kasy można sobie radzić.Trzeba tylko się bardziej wysilić ....Wiem pewnie pisze bez sensu ale tak mnie naszło na wspominki ...





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz